Dostaliśmy od Was sporo maili po publikacji newsa w Wirtualnej Polsce. Pojawiają się już pierwsze dyskusje o Uprising na różnych forach internetowych. Czytamy to wszystko (tak, wbrew pozorom – czytamy!) i fajnie wiedzieć, że wskazujecie nam błędy, jakie, Waszym zdaniem, popełniamy na przykład przy odwzorowaniu mundurów. Nie jesteśmy nieomylni! Nasi historycy – też nie są.
Dlatego każdy taki meldunek o „błędzie” sprawdzamy. O jednym błędzie jaki wskazujecie napiszę tutaj na blogu. Otóż dyskusja dotyczy… karabinu przedstawionego na concept-arcie poniżej:

Otóż zarzucacie nam, że karabin jaki trzyma powstaniec, jest zbyt współczesny. Pojawiła się nawet opinia, że całkowicie popuściliśmy wodze fantazji i powstaniec dzierży w rękach… Kałasznikowa. Nic z tych rzeczy!
Oczywiście, podobieństwo do Kałasznikowa występuje, ale przedstawiona na rysunku broń, to nie duma Radzieckiego przemysłu zbrojeniowego, ale po prostu karabin MP 44 (StG 44). Niemiecki. Produkowany od 1943 roku, bardzo udany karabin, używany po wojnie m.in. przez milicję NRD. Pomimo pewnego podobieństwa, nie ma z Kałasznikowem wiele wspólnego (choć nie wiadomo, czy Rosjanie się przypadkiem nie inspirowali) i bliżej mu do znanego karabinu MP5 niż AK47.
już niebawem więcej podobnych ciekawostek!


