Praca koncepcyjna: Oczy postawione na zapałki

Piotr ·
22

Wpis na bloga dodaję ja, ale napisał go nasz art designer: Alek. Dziś o tym, jak rodzą się koncepty…

Już z dala słychać było szuranie i stukot, skrobania oraz siarczyste żachnięcia, raz po raz przetykane westchnieniami i przebijającym się sporadycznie jakimś bardzo stłumionym jazgotem rodem z piekielnych czeluści. W ciemności rozświetlanej tylko blaskiem niewielkiej płytki osadzonej w ścianie, siedziała lekko skulona postać,  wpatrująca się w to płaskie pudło niczym w ekran prezentujący najnowszy i jakże porywający film z Polą Negri. Smugi dymu tytoniowego spowijały powietrze dookoła. Gdyby przyjrzeć się dokładniej, można by dostrzec oczy owego osobnika, powieki których, nie wiedzieć czemu, podtrzymywane były zapałkami o wytartej siarce. Nagle jegomość ów zerwał się z krzesła, na którym, niczym upiór, przesiadywał ostatnich kilkanaście godzin i ryknął zapominając się na chwilkę i przerywając dotychczasowy stukot i szmer okrzykiem radości:

- Jeeest! Jeest – wrzasnął, wyskakując niemal na baczność, niczym oparzony – kolejny szwab mi się udał. Jeszcze zostało kilkunastu i będę mógł spać spokojnie.

- Alek ja próbuję spać! – odezwał się zaspany acz zdecydowany, kobiecy głos z sąsiedniego pokoju, do którego dotarł dziki ryk.

- A tak, bardzo cię przepraszam kochanie – westchnął – przypominając sobie, że już nie siedzi na froncie i nie odpiera kolejnego ataku rysowanych nazistów.

Spojrzał na zegarek.

Była 4 rano.

 

Tak pewnie pisałbym kolejny pasjonujący rozdział opowieści o niestrudzonym artyście i malarzu pokojowym końca lat trzydziestych.  Koniec końców tak właśnie utrwaliły mi się tamte czasy – przez porywające moim zdaniem powieści Marcina Ciszewskiego i Piotra Bojarskiego.

A tak już zupełnie poważnie – jestem rysownikiem koncepcyjnym do Uprising44.

Mieliście już pewnie okazję zobaczyć parę rysunków. Oczywiście jest to tylko drobna część, ponieważ o właśnie do „concept designera” należy nakreślenie charakteru postaciom tworzonych następnie przez grafików 3d.

Uprising44 to nie gra fantasy, gdzie spiczaste uczy i przerośnięte piersi mogą odrywać oczy od nienaturalnie wyimaginowanych pancerzy oraz mieczy, których nawet najsilniejsi nie mogliby prawidłowo trzymać w obu rękach. Podstawowym kryterium więc był realizm. Nie zależało mi na tworzeniu czegoś w stylu Company of Heroes, gdzie bardzo luźno potraktowano temat uniformów oraz osprzętu posiadanego przez aliantów i „Wehrmacht”, bo oczywiście nikt nie zdobył się na to, by powiedzieć prawdę i zrobić choćby pancerniaków i grenadierów SS. Naziści, to przecież nie tylko „Wehrmaht”

Tak. Praca ta nie tylko polega na rysowaniu. Zwłaszcza w tym przypadku jest to także ogrom poszukiwań właściwego umundurowania, kamuflaży oraz sprzętu.  Ponieważ pasjonuję się i jestem z wykształcenia historykiem, miałem niezbędne podstawy, by wiedzieć, jak i gdzie szukać informacji.

I tu od razu rozwieję wątpliwości. Koncept jest bardzo szkicowy w swej naturze. Tu jednak z pomocą przyszły tysiące zdjęć z powstania oraz z czasów wojny. Nie obyło się też bez wykorzystania wiedzy historycznej, toteż byłem bardzo szczęśliwy mogąc pogrzebać i poszukać kamuflaży piechoty czy SS, które mogły pojawić się roku 1944 w Warszawie.  Nie wszystkie więc elementy musiałem rysować, ponieważ „modelarze” posiadali już te drobne informacje oraz zdjęcia, którymi mogli się podpierać. Tak więc zdarza się, że na czapce oficera znajduje się „gapa” Luftwaffe, a nie SS, albo, że znajduje się srebrne koło z wieńcem zamiast trupiej czaszki. To jednak tylko pozornie błędy. Nie dajcie się zwieść, w grze będą występowały swastyki, oraz oznakowanie hitlerowskie, tak szeroko przemilczane w grach ostatnich lat.

Kilka słów jeszcze odnośnie głównych bohaterów. Pierwsze prace są już dostępne. Widać, że główni bohaterowie są lepiej uzbrojeni od przeciętnych młodych i tonących w swoich zdobycznych hełmach młodziaków z pokolenia Kamila Baczyńskiego. Mieli to być twardziele z krwi i kości. Każdy niemal bohater brał czynny udział w walkach na froncie. Jeden jest nawet na tyle bystry, że wie czym był wz 35, zwany inaczej „rusznicą” – czyli pierwszym, zaprojektowanym w latach 30tych karabinem przeciwpancernym. O tak, takie cacka nie uszły naszej uwadze. Postacie same w sobie miały jednak być maksymalnie wiarygodne. Tak więc ślęczałem szukając, w którym magazynie niemieckim zdobytym przez powstańców, można było zobaczyć bluzę spadochroniarską z kamuflażem wasser und tarn, albo Eichenlaub B.

To oczywiście nie koniec i możecie się w najbliższym czasie spodziewać kolejnych odsłon ilustracji do gry i to nie tylko natury koncepcyjnej.

Pozdrawiam w ten jakże pochmurny i zapamiętany dzień 2 sierpnia. Wczoraj, wybuchło powstanie.

Aleksander Łukasiak

 

  • Szturman

    Nie widzi mi się drodzy Państwo Karabinu Przeciwpancernego wz.35 inaczej zwanego Maroszkiem, Urugwajem, czy po prostu KB Eksport z lunetą snajperską… Rozumiem ze to tylko szkic koncepcyjny, ale dajcie spokój… W końcu gra ma być jak najbardziej zgodna z historią, czy może popuszczamy już wodze fantazji?
    Pozdrawiam Szturman

  • Keloy

    Szturman,jeżeli chodzi o tą lunetę,to można ją było doczepić praktycznie do większości broni,problem był jednak w tym, że nie każdy umiał ją odpowiednio dostroić, więc wątpię czy to jakaś fantazja.
    Nie wiem jak wyglądały naprawę co do cali lunety różnych firm. Ale ten bohater przykładowo mógł zdobyć Krk od niemieckiego snajpera który także sam sobie mógł zamontować przykładowo lunetę Zeissa 4x(chodzi o przybliżenie).

  • Morticore

    Podzielam zdanie Szturmana – zdolność penetracji pancerza przez pocisk maleje wraz z odległością, więc luneta jest bez sensu ;)

  • Grwghwg

    Nie widzisz różnicy między Maroszkiem a URem?

  • http://www.facebook.com/people/Maciek-Lolo-Matusik/100000021570704 Maciek Lolo Matusik

    Oj, Panie Kolego, zamiast pisać beletrystykę o własnej wspaniałości, przydałoby się jeszcze odrobić lekcje. Mówisz, że stawiacie na realizm i posiłkujecie się setkami materiałów referencyjnych, a na tym rysunku prawie nic nie trzyma się kupy. Kamuflaż Zeltbahna i coveru na hełmie, to w istocie flecktarn, ale niestety jest to bundeswehrowski Fl.B pochodzący z lat dziewięćdziesiątych i mający z drugowojennym wspólną jedynie nazwę. Błąd. Bandolier, sprzęt typowo desantowy i dedykowany do jednego rodzaju broni: Fg.42 nie trzyma skali ani koloru, (pomijam co on tam nosi?- pociski do jego broni miały 12 cm długości). Błąd. Do tego wszystkiego jeszcze Falschrim Brille i KOMINIARKA? Błąd. Na kim ten cały spadochroniarski sprzęt został zdobyty? SS-mani dyw. Hermann Goring biorący udział w tłumieniu powstania nie używali sprzętów desantowych. Błąd. Co miałeś na myśli montując optykę na rusznicy ppanc, to już nawet nie dociekam. W kwestiach artystycznych: koleś jest spasiony, nijaki i jakość całego rysunku jest mierna. Jeśli modelarz i teksturator odrobią Ci tem model 1:1 to nie będzie on miał absolutnie nic wspólnego z realizmem, pomijając nawet to, że nie będzie atrakcyjny wizualnie. Nie chcę Ci podcinać skrzydeł, ale patrząc na to, co pokazaliście do tej pory (po co? wygląda przerażająco źle), nie wróżę projektowi sukcesu, bo nie ma w nim żadnego wyczucia grafiki. Złe kolory, złe skale, złe animacje, złe tekstury, teraz jeszcze jak widać- złe koncepty. Nie krytykuj takich tytułów jak Company of Heros prezentując taki poziom umiejętności i znajomości tematu. W kwestii ,,tchórzostwa” twórców CoH- zbiorowym bohaterem jednego z dodatków jest 1 Dywizja Pancerna SS Leibstandarte SS Adolf Hitler, a pierwowzorem głównego bohatera Michael Wittmann, Hauptsturmführer SS. Nie wspomnę już nawet tego, że sprzęty w grze były odrobione bardzo akuratnie. Zerknij sobie łaskawie na te koncepciki i znaj proporcją mocium panie :)

    http://www.moddb.com/games/company-of-heroes-opposing-fronts/images/concept-art-5#imagebox

  • Nezyr

    Panie szanowny. Gdybyś pan odrobił lekcję wiedziałbyś pan, że w warszawie znajdowały się magazyny luftwaffe, w których leżał między innymi sprzęt spadochroniarski (bandolery, hełmy, kurtki). Druga kwestia, to kamuflarz: http://www.militaria-depot.de/waffen-ss-eichenlaub-b-wendetarnjacke.html?___store=militaria_en&___from_store=militaria_de. Ten będzie wykorzystany, więc nie płacz pan nad rozlanym mlekiem, któregoś pan nie widział. Bandoliery były normalnym stanem nie tylko dla użytkowników fg42 (gdzie dla pańskiej informacji były dwie kieszenie mniej niż tu). Kamuflarz na bandolierze to: Tarn und Wasser (http://www.epicmilitaria.com/product.php/2031/german-paratrooper-tan-and-water-bandolier) dla pańskiej skromnej osoby kieruję informacje, że jest to pas na amunicję kar98 a nie fg42. Hełm jest to standardowy hełm spadochroniarski luftwaffe z maskowaniem HBT DOT. Kominiarka, to nie kominiarka tylko szmata na twarzy zawiązana z tyłu, zaś gogle w istocie są z magazynu luftwaffe. A co do optyki na wz, to się może panie Maćku pan dowie.

    Pominę fakt przytyków conceptów, ponieważ odbiór sztuki jest rzeczą indywidualną. Zapytam się jednak, czy mógłbym zobaczyć jakieś pańskie prace, bo z tego co zrozumiałem, ma pan nielada podejście, wiedzę i umiejętności?

    Dziękuję, za tak gorliwe epitety, którymi ujął pan niemal wszystkie aspekty tego rysunku. Cenię sobie konstruktywną krytykę, zwłaszcza od weterana drugiej wojny światowej. A jeśli chodzi o COH, to ma on wiele błędów historycznych, nie przeszkadza mi to jednak zagrywać się w niego po nocach od tak wielu lat.

  • Alek

    Widzę a i owszem. Jedyny błąd popełniony, to źle ułożona ręka trzymająca spust.

  • Nezyr

    Jeżeli mówimy o penetracji pancerza, zgadza się. Jeśli zaś chodzi o tkankę miękką, tu sprawa ma się inaczej.

  • http://www.facebook.com/people/Maciek-Lolo-Matusik/100000021570704 Maciek Lolo Matusik

    @Nezyr, w odpowiedzi na Pańskie wątpliwości:

    W kwestii kamuflażu: po pierwsze na ogół nie piszemy tego słowa przez ,,rz” a po drugie, to co Pan podlinkował, to jest w istocie ,,koszerny” Zeltbahn we flecktarnie B, który wygląda zupełnie inaczej niż flecktarn BW wz. 90′ z Pańskiego konceptu. Dla laików różnica może nie byc wielka, ale dla eksperta od militariów i historyka, którym sie Pan kreuje powinna byc zauważalna i oczywista. Nie płaczę nad rozlanym mlekiem, śmieję się raczej z oczywistego błędu merytorycznego. Jeżeli upiera się Pan przy tym, że zostanie tak jak jest, to nie jest to argument podważający mój wpis, tylko Pańska deklaracja chęci obniżenia jakości odwzorowania realiów historycznych. Tyle. W kwestii bandoliera: jeżeli to jest bandolier do mauzera, to skala nie zgadza się jeszcze bardziej, niż myślałem, zatem Pański błąd jest większy, niż wytknąłem wcześniej. Spójrzmy na źródło i porównajmy z konceptem:

    http://www.ibiblio.org/hyperwar/Germany/HB/img/30-451-09-25.jpg

    Co do wartości funkcjonalnej i artystycznej:

    Nie wierzę, że jest Pan skłonny twierdzić, że to, które z inkryminowanych konceptów są lepsze: Pańskie czy te z gry Relica, może być kwestią jakiejkolwiek rzeczowej debaty… Koncept jest dużo łatwiejszy do oceny i moim zdaniem jest ona dla Pana miażdżąco niekorzystna, zarówno pod kątem merytorycznym, estetycznym i funkcjonalnym. To mnie z resztą najbardziej zadziwiło, że krytykuje Pan CoH, myląc się co do podstawowych faktów na temat gry, (do czego się pan nie odniósł w odpowiedzi). Nie mam zwyczaju komentować każdej słabej pracy pomieszczonej w internecie, ale w Pańskim przypadku przepaść między jakością pracy, a mniemaniem autora jest na tyle duża, że prosi się o reakcję. Nie jest to kwestia ,,odbioru sztuki” bo jak wykazałem, wiele rzeczy leży poza obszarem interpretacji, jeśli dysponuje się zmysłem wzroku.

    Jeżeli musi Pan deklarować, co jest czym na Pańskim rysunku, to znaczy że koncept nie jest dobry. Szmata powinna wyglądać jak szmata (pomijam kwestie sensu i merytoryki), jeżeli nie wygląda, to skąd grafik ma wiedzeć, co ma odrobić w modelu? Jeżeli są wątpliwości, to przydałby się opis. Koncept powinien odwzorowywać precyzyjnie sprzęt, skalę, barwę, wrażenie i charakter postaci. Jest Pan skłonny twierdzić, że rysunek spełnia te założenia? Jeżeli którys z tych elementów jest zarysowany niewystarczająco, aby grafik miał precyzyjny pogląd jak go wykonać, wówczas wymagany jest opis i link do referencji. Inaczej wyjdzie kasztan, chyba że koncept trafi do eksperta, który wyjaśni Pańskie nieścisłości i poprawi Pańskie błędy, czego serdecznie życzę, mając na uwadze dobro projektu.

    Powodzenia w dalszej pracy, koncept Niemca jest dużo lepszy niż ten, sympatycznie wygląda obrazek babki na jednym z filmików, mam nadzieję, że coś z tego będzie. Chętnie zagram, bo tematyka gry jest więcej niż ciekawa :)

  • Nezyr

    Opisy nie są kierowane do widza i z tego względu nie znajdują się na artach. Linki a i oszem do zdjęć konkretnych kamuflarzy, elementów stroju itp. są dodawane. Jak już mówiłem, moje prace mają przybliżyć cały obraz – jako koncepcyjne. Bandolera ma miejsce na pociski mauzera celowo. A rusznica jest tylko jedną z broni dostępnych w grze.

    Nie mając zamiaru odnosić się do całości wypowiedzi powiem tylko, że i CoH ma błędy w końcowym wykonaniu modeli.

    Nikt tu wyższości conceptów nie ogłasza poza panem. Moje są jakie są jeżeli mam być szczery nie ze wszystkich jestem zadowolony. Nie widzi pan też plecaka, który jest pod zeltbahn’em, choć my wiemy w studiu, że tam jest.

    Widzę również, że jak wielu przed panem usilnie stara się pan szukać przysłowiowej „dziury w całym”. Konstruktywna krytyka nie polega na tzw. „flejmie”. Polski widz, ma jeszcze tę wadę, że dość często jest malkontentem. zamiast grzecznie zasugerować błędy wytyka je broną i rzuca jajami. Taka nasza Polaków natura – pięknie ujęta w „Dniu Świra”.

  • Nezyr

    Wypowiem się jeszce w kwestill kamuflarzu. To nie flecktarn, ale „Oakleaf b”. Ale znów, jest pan ekspertem. no nic, pozostaje patrzeć jak wyda pan kolejną serię artów do jakiejś gry.

  • Artur Maksara

    KamuflaŻ, stary jak mozesz za kazdym razem pisac KAMUFLAŻ przez RZ?? Tak ciezko w slowniku sprawdzic? Co do konceptow- nie podobaja mi sie. Szczegolnie te ktore wygladaja jakby postaci z gry staly na wybiegu u Prady albo na innym pokazie mody. A co do Waszej dyskusji powyzej panowie – to Pan autor robi z siebie ‘artyste’ w powyzszym artykule i eksperta od historii – za to jak widac wcale tak nie jest.

    Pozdrawiam :)

  • Nezyr

    Gdy wieczorne zgasną zorze,
    zanim głowę do snu złożę,
    modlitwę moją zanoszę,
    Bogu Ojcu i Synowi.
    D…….lcie sąsiadowi!
    Dla siebie o nic nie wnoszę,
    tylko mu d….jcie, proszę!
    Kto ja jestem?
    Polak mały! Mały, zawistny i podły!
    Jaki znak mój? Krwawe gały!
    Oto wznoszę swoje modły do Boga, Maryi i Syna!
    Zniszczcie tego s…..syna!
    Mojego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada!
    Żeby mu okradli garaż,
    żeby go zdradzała stara,
    żeby mu spalili sklep,
    żeby dostał cegłą w łeb,
    żeby mu się córka z czarnym
    i w ogóle, żeby miał marnie!
    Żeby miał AIDS-a i raka,
    oto modlitwa Polaka!

    Od tego powinna się zacząć panów litania.

  • http://www.facebook.com/people/Maciek-Lolo-Matusik/100000021570704 Maciek Lolo Matusik

    Zastanawiające, że dalej ma Pan ochote toczyc ten (nierówny nieco) bój. Dla mnie nie ma problemu. Po pierwsze: Oakleaf to nazwa angielska (twierdzi Pan, że szturmmani waffen ss używali tej nazwy???), flecktarn to nazwa grupy kamuflaży, opartych na deseniu kropkowym, tworzacym plamy kolorystyczne naśladujące wegetację. W dodatku nazwa nieformalna, ale szeroko używania. Zapewniam, że nie dogadałby się Pan z żadnym esmanem przy pomocy swojego oak-leafa :) W rzeczywistości kamuflaż tego typu, noszący formalną nazwę Beringtes Eichenlaubmuster (Fleck B), należał właśnie do grupy flecktarnów. Ponownie radzę sprawdzać źródła, jeśli nie jest Pan świadom rzeczy :) Nie zmienia to faktu, że na koncepcie umieścił pan deseń, który powstał 45 lat po wojnie. Fleck B ma inny deseń, skalę i kolorystykę. Tyle w kwestii merytorycznej. Jeśli będzie miał pan w przyszłości jakieś pytania co do faktografii wojskowej, wal Pan jak w dym, chętnie pomogę :)

    Jeśliby Pan wrzucił sam koncept, nie miałbym problemu z uprzejmym zasugerowaniem, jak naprawic błędy. Jednakowoż, jeśli ktoś zaczyna prezentację od stwierdzenia, że jest specjalistą od militariów i histori wojskowości, a popełnia ich wiele, (co wykazano bez chęci polemiki z Pana strony)- to cóż, zawsze mam ochotę spuścić troche powietrza z tego balonu samozadowolenia w nadziei że przyczyni się to do powstania dorzecznego projektu. Powodzenia.

  • http://www.facebook.com/people/Maciek-Lolo-Matusik/100000021570704 Maciek Lolo Matusik

    A! I po raz kolejny przypominam, żeby oprócz sprawdzania nazw deseni zwrócił pan także uwagę na pisownię słowa kamuflaż.

  • http://www.facebook.com/people/Maciek-Lolo-Matusik/100000021570704 Maciek Lolo Matusik

    Ależ nie rozumiem po co Pan cytuje ,,Dzień Świra” Nikt nie życzy Panu, tego co jest napisane w strofach, które pan wygooglał (obok flecktarna). Ja na przykład projektowi życzę wszystkiego najlepszego, oprócz tego życzę sobie, żeby był zgodny z realiami historycznymi, co sam Pan deklarował, chociaż jak widać po koncepcie troszkę bez pokrycia :)

  • Nezyr

    rozumiem, że czepliwości nie dość. W artykule już napisałem Eichenlaub B co w istocie jest dokładnie tym samym co „Oakleaf b”. Pan pisał o grupie, a ja o konkretnym kamuflarzu. Raczej nie będę miał pytań, ponieważ na samym początku dał mi się pan poznać z tej najlepszej strony. A na koniec panie Maćku i Arturze. Tekst nim opublikowany został przeze mnie poprawiony, jednak nie wiedzieć czemu na łamach forum znalazła się nie poprawiona wersja. Jest tam parę błędów ortograficznych i stylistycznych. Nie mam możliwości moderowania a poprawiony plik został wysłany.

  • Artur Maksara

    kamuflaŻu…

  • http://www.facebook.com/people/Maciek-Lolo-Matusik/100000021570704 Maciek Lolo Matusik

    Szanowny Panie, przecież tłumaczę od dłuższego czasu, że pies ganiał nazwę, czy sobie nazwiemy go Beringtes Eichenlaubmuster, czy Eichenlaub B, czy Fleck B, to nie ma znaczenia z tego prostego powodu, że na Pańskim koncepcie nie ma żadnego z nich. Jest jego Bundeswehrowski następca z lat dziewięćdziesiątych. Złośliwość wynika z Pańskiego uporczywego trwania na straconej pozycji, co u twórcy gry o powstaniu jest nawet zrozumiałe :) Naprawdę trzymam kciuki za projekt, byleby był zgodny z realiami :)

  • Nezyr

    Projektant dostał zdjęcie kamuflaŻu więc nie ma obaw :) .

  • Morticore

    Szkoda zużywać deficytowa amunicję przeciwopancerną na ludzi :P

  • Nezyr

    :) Fabula rasa :P